Trójmiasto

Gdańsk na jeden dzień

To, co zaplanowaliśmy dzień wcześniej zaczęliśmy wcielać w życie. Pogoda znowu nas nie rozpieszcza. Miało być morsowanie, ale mors wymiękł – stwierdziłem, że jestem…

Dzień świstaka

Dzień świstaka

Wczorajszy wieczór zakończył się epicko – w niedzielę na ranem. Ponieważ Zojka nie była uczestnikiem nocnego wyjścia na miasto (było to zaległe wyjście pępkowe…

Kosakowo i Mechelinki

Wczoraj kontynuując nasz urlop przyjechaliśmy do Kosakowa, do zaprzyjaźnionej rodziny „Malinowskich”. Zojka jest już na świecie od 10 miesięcy i jeszcze nie widziała morza…