Pierwszy krok do zdobycia Korony Gór Polski, czyli Zoja na Chełmcu

Gdzie: Góry Wałbrzyskie
Długość trasy:  8 km

Czas przejścia: 3 h
 

Po śniadaniu wielkanocnym, po babce, kawie, drugiej porcji jaja i sałatki, poprawionej sernikiem i herbatą powiedzieliśmy sobie, babom, jajom i szynkom: Basta! I o 13 ruszyliśmy na Chełmiec (851 m n.p.m.) – drugi co do wysokości szczyt Gór Wałbrzyskich.

Z Wałbrzycha na szczyt Chełmca szliśmy szlakiem żółtym,który rozpoczyna się na osiedlu Biały Kamień. Po minięciu szlabanu, który symbolicznie oddzielił nas od miasta, rozpoczęliśmy wędrówkę szeroką leśną drogą. Po około godzinie spaceru doszliśmy do Przełęczy Rosochatka, gdzie szlak żółty przecina się z zielonym. Żółty prowadzi ostro, ale i krócej pod górę, zielony- łagodniej, ale dookoła góry, przez co jest opcją dłuższą. Nie spiesząc się nigdzie wybraliśmy szlak zielony. Tu zaczynają nam towarzyszyć kamienne tablice nawiązujące do Drogi Krzyżowej noszące nazwę Droga Krzyżowa Trudu Górniczego. To ciekawe, że szliśmy tamtędy akurat w Wielkanoc… 
 
Sam szczyt jakoś nie zachwyca. Na górze znajduje się maszt telekomunikacyjny i wielki, metalowy krzyż. Podobno w słoneczne dni wysiłek wynagrodzony jest pięknym widokiem na Karkonosze, my niestety nie doświadczyliśmy ładnej panoramy, bo dookoła rozpościerały się chmury. Nawet wieża widokowa była zamknięta, więc poprzestaliśmy na pamiątkowych zdjęciach, bo będzie co pamiętać! Chełmiec to najwyższy szczyt na jakim znalazła się nasza trzy i pół miesięczna Zojka! 
 

Przemknęło nam wtedy przez myśl, że może to być jej pierwszy krok… do zdobycia Korony Gór Polski:) Ciekawostką jest bowiem, że do Korony zaliczono Chełmiec, który liczy sobie 851 m n.p.m. Dopiero dwa lata później, gdy dokonano dokładniejszych pomiarów okazało się, że Borowa jest wyższa… o trzy metry (854 m n.p.m.) ! Ale Chełmiec w Koronie Gór Polski został. 

 
Mimo, że to świąteczne popołudnie, nie spotkaliśmy wielu turystów, widać reszta wybrała albo okoliczne parki, albo kanapę;) Nam jednak z całą pewnością delikatne półtoragodzinne podejście dobrze zrobiło. W drodze powrotnej do domu zaczęliśmy rozmawiać o kawie z ciastem:)
 
 

 

 

 
Dużo praktycznych informacji o samym Chełmcu i różnych opcjach dotarcia na górę znajdziecie tu:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *